Analogowe wspomnienia z ubiegłych lat....

Mamy taką nature, że zawsze nam mało. Był czas gdy spełniło się jedno z moich marzeń i to marzeń nie do zrealizowania, a mianowicie własne w miarę profesjonalne studio fotograficzne. Na dodatek w centrum klimatycznej mazurskiej miejscowości. Studio w którym będzie można stworzyć fotografie rodzinną, komercyjną ale też i artystyczną…..Sztuka przez, może nie bardzo duże “S”, ale coś co dawało by więcej niż kasę – radość. Ile bym dał za marzenia…bez takiego finału. Dziś po wymarzonym studiu nie ma nawet kurzu. Dosłownie. 

Search